REKLAMA

Nie jesteśmy w najwyższej formie. Każdy musi dać z siebie wszystko

- W takim położeniu jeszcze w tym sezonie nie byliśmy. Zawsze po porażkach mówi się, że trzeba wyciągnąć wnioski, ale nie może być tak, że tracimy tyle goli. Te 12 bramek straconych w ostatnich czterech meczach to zdecydowanie za dużo, tym bardziej, że ostatnio nasza defensywa funkcjonowała naprawdę dobrze. Do tej pory byliśmy przecież w czołówce klasyfikacji jeśli chodzi o ilość straconych goli – podkreśla Jakub Żubrowski przed piątkowym meczem z Piastem Gliwice.

- Nie możemy pozwolić sobie na tak dużą ilość błędów i tak słabą grę. Można powiedzieć, że w jednym momencie zupełnie zapomnieliśmy o tym, co mamy grać, nie wypełnialiśmy założeń, jakie zadał nam przed meczem trener. Jak to się skończyło, wszyscy widzieli – mówi po dotkliwej porażce z Jagiellonią Białystok skrzydłowy Korony Kielce, Jacek Kiełb.
W środę 13 grudnia o godzinie 18:30 odbędzie się ostatni w tym roku mecz piłkarzy ręcznych. PGE VIVE Kielce podejmie KPR Legionowo. Będzie to mecz niezwykły, bo przy jego okazji, odbędzie się finał akcji Szlachetna Paczka.
Załamani po dotkliwej porażce z Jagiellonią wracali z Białegostoku piłkarze Korony Kielce. Kiedy po stracie bramki już w 11. minucie spotkania szybko do wyrównania doprowadził Jacek Kiełb, w sercach kielczan zapaliła się jeszcze nadzieja na odniesienie w tym spotkaniu korzystnego rezultatu. Ale od tamtej pory grała tylko Jagiellonia. Kolejne bramki gospodarzy znacząco przygasiły zapał żółto-czerwonych, którzy wrócili do Kielc z bagażem pięciu goli.
- Chciałem strzelić tego debiutanckiego gola w Ekstraklasie, ale szczerze mówiąc nie chciałem, aby to wydarzyło się przeciwko Koronie. To było dla mnie bardzo dziwne uczucie, bo strzeliłem gola drużynie, w której się wychowałem. Dlatego też się z tej bramki nie cieszyłem – mówił po meczu z Koroną Kielce Bartosz Kwiecień.
Dzisiaj na boisku pojawiło się 2-3 piłkarzy, którzy w ogóle nie powinni grać ze względu na urazy. Mamy jednak wąską kadrę i nie było kogo innego wystawić - stwierdził po porażce w Białymstoku trener Korony, Gino Lettieri.
Piłkarze Korony Kielce z pewnością wyjazdu do Białegostoku miło wspominać nie będą. Spotkanie z Jagiellonią miało być okazją do szybkiej rehabilitacji za zupełnie nieudane spotkanie z Arką Gdynia, ale nic takiego nie miało miejsca. Żółto-czerwoni okazali się bezradni wobec dobrze dysponowanej dzisiaj Jagiellonii. Byli wolniejsi, popełniali dużo indywidualnych błędów, a w konsekwencji do szatni schodzili przegrywając już 3:1. Po przerwie kielczanie próbowali szukać jeszcze swoich szans, ale ich z
Żółto-czerwone derby czas rozpocząć! Przed nami przedostatnie w tym roku starcie piłkarzy Korony Kielce. Dziś o kolejne punkty ekstraklasy podopieczni Gino Lettieriego powalczą na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Zapraszamy na naszą relację na żywo - początek spotkania o godz. 18.
Mocno osłabiona drużyna Korony Kielce już w poniedziałek udała się w daleką podróż do Białegostoku, gdzie dziś w ramach 20. kolejki ekstraklasy podejmie miejscową Jagiellonię. Kielczanie przed tym spotkaniem borykają się z licznymi problemami kadrowymi, ale szkoleniowiec "Jagi" także nie może liczyć na pełen komfort przed tym pojedynkiem.
Spotkanie Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce będzie jednym z pierwszych meczów 20. kolejki zmagań Lotto Ekstraklasy. Ten pojedynek będzie można oczywiście zobaczyć na żywo w telewizji.
Gdzie Ślązak czuje się najlepiej? Oczywiście na Śląsku. Te swobodę i dobre samopoczucie doskonale da się odczuć w wywiadzie, jakiego w siedzibie redakcji katowickiego "Sportu" udzielił Krzysztof Zając, prezes Korony Kielce.

Zobacz archiwum informacji

REKLAMA

Copyright © 2017 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services