Mamy to! Final Four jest nasze! Vardar pokonany, jedziemy do Kolonii!

Cudowna atmosfera w Hali Legionów poniosła zawodników Vive Tauronu Kielce do Final Four Ligi Mistrzów! Mistrzowie Polski na własnym terenie postawili kropkę nad „i”, po raz kolejny udowodnili znakomitą dyspozycję i pokonali Vardar Skopje 33:31. Zapamiętamy to spotkanie na długo. Zapamiętamy tę fantastyczną oprawę spotkania od przedmeczowej rozgrzewki aż do pomeczowej fety! To było prawdziwe święto piłki ręcznej w Kielcach!

Znakomite wieści z Portugalii, gdzie rozgrywane są bilardowe mistrzostwa Europy. Polacy w składzie Tomasz Kapłan, Karol Skowerski (obaj Nosan Kielce) Mieszko Fortuński i Mariusz Skoneczny zdobyli złoty medal w rywalizacji drużynowej.
Dwie bramki zaliczki po pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu mają szczypiorniści Vive Tauronu Kielce. A teraz to żółto-biało-niebiescy będą gospodarzami rewanżowego starcia. Od dzisiejszego meczu z Vardarem Skopje zależy bardzo wiele - przede wszystkim to, czy mistrzowie Polski awansują do Final Four Ligi Mistrzów. Zapraszamy na naszą relację na żywo - początek spotkania o godz. 15.30.
Na taki mecz kibice w Kielcach czekali dwa lata. Wtedy to mistrzowie Polski pokonali Metalurg Skopje i awansowali do Final Four Ligi Mistrzów. Teraz na drodze Vive Tauronu stanie także zespół z Macedonii, ale tym razem będzie to Vardar.
Piłkarze Ruchu Chorzów w przerwie meczu w Kielcach przeszli poważną dyskusję mobilizacyjną. To poskutkowało, bo gdyby „Niebiescy” zagrali w drugiej połowie, tak jak w pierwszej, to z wielką dozą prawdopodobieństwa piątkowe spotkanie zakończyłoby się zwycięstwem złocisto-krwistych.
Godnym pochwały obiektywizmem po piątkowym meczu z Koroną Kielce wykazywali się zawodnicy Ruchu Chorzów. – W pierwszej połowie gospodarze nas zdominowali i tak naprawdę zasługiwali na to, by strzelić bramkę. Można powiedzieć, że mądrze się broniliśmy, ale przede wszystkim mieliśmy dużo szczęścia – przyznał Rafał Grodzicki, obrońca przyjezdnych.
Remisem 0:0 z Ruchem Chorzów ekipa Korony Kielce nieco skomplikowała sobie drogę do zajęcia miejsca w pierwszej ósemce tabeli po rundzie zasadniczej. - Zabrakło tylko gola. Szkoda, bo ta przewaga była – mówi Jacek Kiełb. Z kolei Lukas Klemenz dodaje: - Mamy szansę poprawić się w dwóch pozostałych meczach. Możemy powalczyć w nich o sześć punktów.
Z jednej strony bezbramkowy remis z Ruchem Chorzów przedłużył passę Korony Kielce bez porażki do dziewięciu spotkań, ale z drugiej nie przybliżył jej do gry w grupie mistrzowskiej. - Nie przegraliśmy tego meczu i ciągle jesteśmy niepokonani w tej rundzie. Niedosyt jednak pozostał – mówi Piotr Malarczyk.
- Powinniśmy strzelić gola, zasługiwaliśmy na to – powiedział na konferencji prasowej po meczu z Ruchem Ryszard Tarasiewicz, trener Korony. Ocenił, że kielczanie dalej mają szanse na miejsce w pierwszej „ósemce”. - Nie jest powiedziane, że nie jesteśmy w stanie wygrać na Wiśle - stwierdził.
To był mecz o sześć punktów. I choć obie drużyny o tym wiedziały, to koniec końców wywalczyły tylko po… jednym. Korona przeważała, grała z determinacją, ale defensywnie nastawionego Ruchu nie była w stanie pokonać. To bardzo komplikuje sytuację kielczan w kontekście walki o czołówką ósemkę tabeli
Już w niedzielę zawodnicy Vive Tauronu Kielce stoczą walkę o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Biletów na to spotkanie już nie ma, ale wszyscy kibice mogą przyjść pod Halę Legionów.
To będzie prawdziwe święto koszykówki w naszym mieście. Od 24 do 26 kwietnia koszykarze AZS-u Politechniki Świętokrzyskiej Galerii Echo stoczą decydujące boje o awans do II ligi. Z grona czterech drużyn promocję uzyskają dwie najlepsze.
Kielczanie w następnym sezonie będą nadal występować pod szyldem Effectora. Firma, której prezesem jest Leszek Ciesek wspiera kieleckich siatkarzy od trzech lat - czytamy na oficjalnej stronie kieleckiego klubu.
Ilość zgłoszeń, która do nas dotarła w związku z meczem Vive Tauronu Kielce z Vardarem Skopje, była... po prostu niesamowita. Nie w setkach, lecz w tysiącach musieliśmy liczyć wszystkich uczestników zabawy. A biletów mieliśmy do rozdania tylko 10...
W piątkowe popołudnie Korona Kielce zmierzy się przed własną publicznością z Ruchem Chorzów. Kielczanie musza pokonać „Niebieskich”, aby podtrzymać szansę na awans do grupy mistrzowskiej Nie będzie to jednak proste, gdyż drużyna Waldemara Fornalika prezentuje się w ostatnim czasie bardzo dobrze i nadal pozostaje w walce o ligowy byt.
Nie powiódł się siatkarzom Effectora Kielce ostatni mecz sezonu w PlusLidze. W czwartek w Hali Legionów zawodnicy Dariusza Daszkiewicza przegrali z MKS-em Banimexem Będzin 1:3 i tym samym na koniec rozgrywek uplasowali się na dwunastej pozycji.
Rafael Porcellis od kilku spotkań jest jednym z wyróżniających się piłkarzy w drużynie Korony. Brazylijczyk rywalizuje o miejsce w wyjściowej jedenastce drużyny prowadzonej przez Ryszarda Tarasiewicza z Przemysławem Trytką. - Konkurent zawsze pomaga. Wpływamy na siebie i stajemy się przez to coraz lepsi. Nie obrażamy się, jeśli któryś z nas siada na ławce – przyznał w rozmowie z naszym portalem.
To już jest koniec... Po kilku miesiącach częstego grania, przed nami ostatni mecz siatkarzy Effectora Kielce w tym sezonie PlusLigi. Nasi zawodnicy wciąż walczą o 11. miejsce, a dziś w Hali Legionów zmierzą się z MKS-em Banimex Będzin. I muszą wygrać wysoko, jeśli chcą uplasować się na ww. pozycji. Zapraszamy na naszą relację na żywo - początek spotkania o godz. 18.
W czwartek odbyło się oficjalne i uroczyste otwarcie nowej hali sportowej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, która będzie pełnić Centrum Rehabilitacji i Sportu.
Z powodu zawieszenia za kartki Vlastimira Jovanovicia, swą szansę w meczu z Ruchem Chorzów dostanie Lukas Klemenz. Pomocnik ten po rozpoczęciu rundy wiosennej w wyjściowym składzie kieleckiej Korony trafił na ławkę rezerwowych i w ostatnich spotkaniach poczynania drużyny obserwował z boku.- Nie znaczy to jednak, że jestem w złej kondycji fizycznej. Postaram się grać na maksimum swoich możliwości – zapewnia pomocnik.
Przed meczem Korony Kielce z Ruchem Chorzów istnieje kilka znaków zapytania w składzie żółto-czerwonych. – Kiełb? Są wątpliwości. Jeszcze nie jest w pełni sił. Wydaje mi się, że dam mu odpocząć. Dodatkowo Kapo ma problemy z kręgosłupem – przedstawia trener Ryszard Tarasiewicz. – Jest kilka wariantów w środku pola, może tam zagrać Nabil [Aankour – red.]. Trudno mi powiedzieć, zobaczymy – dodaje.

Zobacz archiwum informacji

Copyright © 2015 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: Grzemach Internet Services